Mamuśka niezła fucha Epizod 19 Kapelusz dzieciństwa
Czerwiec 20, 2017
obłoki
Mamuśka niezła fucha Epizod 21 Zarządzać chmurami
Lipiec 7, 2017
Pokaż wszystkie

Mamuśka niezła fucha Epizod 20 Esencja kobiecości

egzotyka

Wakacje. Dwa miesiące w roku, kiedy świat zwalnia, a Ty nie musisz chodzić do pracy,  wozić dzieci do  szkoły. Nic nie musisz!
Bez pospiechu, bez zegarka na ręku, bez porannego budzika, spokojny sen…Wiedziesz beztroskie życie, zupełnie tak, jak na bezludnej wyspie…

Lato. Słońce jest bardzo wysoko.Grzeje, jak szalone. Wokół wszystko pachnie, jak w perfumerii wysokiej jakości. Barwy kwiatów te nieziemskie kolory, cieszą wzrok. W domu jest duszno. Pakuję walizki, by za kilka godzin oglądać krystaliczny, wręcz przezroczysty ocean, gdzieś na Karaibach ten z moich marzeń i snów…
Marzenia się spełniają, a sny urzeczywistniają, jeśli dasz wiarę i otworzysz swoje serce, by brać całymi garściami to, co przynosi Ci życie. Bez stawianego oporu, bez poczucia winy, zwyczajnie spontanicznie…
Nigdy nie pozbywaj się swoich marzeń. One to Ty. Ty to one, nawet gdy są zwariowane i nikt nie odbiera ich na serio.
Nie interesuje mnie opinia innych, żyję dla siebie z lekkim egoizmem wpatrzona w moje pragnienia… Gdyby nie one zatraciłabym esencję mojej kobiecej natury,  a wszystko straciłoby sens. Szarość przysłoniłaby barwną tęczę miłości…

Walizki w schowku, na pokładzie prywatnego samolotu. Obieramy egzotyczny kierunek. Zdania są podzielone, pilot kręci głową. Upieram się przy lazurowym wybrzeżu. Rafa koralowa jest moim spełnieniem. Wygrywam spór, dotykam stopą rozgrzanego niczym węgiel, piasku.
Jestem na końcu świata otoczona egzotyczną roślinnością. Moje ciało  spoczywa na hamaku w pełnym relaksie… Gdzieś w samym środku oazy marzeń, buszu. Skryta od skwaru dnia wachluję sobie twarz. On też tu ze mną jest, przystojniak z żurnala. Przygotowuje chłodne drinki, co chwilę mrugając do mnie uwodzicielsko, wodząc wzrokiem po mym skąpie odzianym ciele. Czuję się jak nastolatka. Znowu czuje motyle brzuchu. Dopada mnie druga młodość, zauroczenie, oby nie fatalne w skutkach. Oddaję się chwili. W klimacie tropików przyklejamy się do siebie, bajeczne krajobrazy i to uczucie pożądania…

  • Mamo wstawaj, ktoś puka do drzwi!!!

Szarpnięta energicznie za ramię, perfidnie wyrzucona ze świata marzeń. Otwieram oczy zrywając się z kanapy, jak poparzona i biegnę do drzwi wejściowych o mało nie łamiąc sobie nogi na schodach ogromnego domu.
Zamiast mojego przystojniaka z drinkami w ręku stoi listonosz z poleconym do mnie.  Zamiast palm zwiędnięta juka w salonie. Krystalicznie czysta woda w dmuchanym basenie mojego dziecka…
Jeszcze się życie nie kończy. Marzenia się materializują, ale niekoniecznie dziś, poczekam cierpliwie. To jeszcze nie ten sen na jawie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.