kawa
Mamuśka niezła fucha Epizod 5 Poranna mikstura
Maj 15, 2017
altana
Mamuśka niezła fucha Epizod 7 Misja mucha, mentalne brzęczenie.
Maj 18, 2017
Pokaż wszystkie

Mamuśka niezła fucha Epizod 6 Subtelna uwaga

kobieta

Współczesne pisemka, mało stykające się z realem, dzisiejszego świata. Co kartka to reklama na wpół przekonująca. Nie mam nic przeciwko, umieszczanym folderom, każdy ma prawo sprzedawać, swój punk widzenia, swój produkt, jak potrafi. Wręcz przeciwnie, mam szacunek dla ludzi myślących … Takie jest moje zdanie. Mimo takiego, a nie innego poglądu, coś z nimi jest, nie tak? Stwierdzam! To nie te same kolorowe pisma, co sprzed lat. Istnieje też takie prawdopodobieństwo w rzeczy samej, nie zaprzeczę, inaczej je wtedy spostrzegałam, inna iluzja, ale nadal iluzja…
Młoda kobieta, nastolatka, inny sposób widzenia świata, inna rzeczywistość, inne doświadczenie życia, a raczej jego brak… Gdybym mogła cofnąć czas, o kilka lub kilkanaście lat wstecz. Nie zatracałabym się w myślach nad banałami, dnia codziennego…

Dosyć tego samobiczowania!!! Dosyć poczucia winy z powodu nadwagi! Niegospodarności! Rozrzutności!  Żle dobranej części garderoby, źle dobranych produktów na obiad! Nie dość szybkiego awansu! Godnego życia erotycznego! Tak, by brzmiał slogan, bojkotujący…
Ile jeszcze takich problemów, nie do rozwiązania?! To tak, jak z patrzeniem w lustro. Nie daj Boże z humorem typu „nie podchodź do mnie za blisko, bo gryzę” Widzisz w swoim ciele tylko wady, ciągle czegoś Ci brak? Krzywy nos  za krótkie rzęsy,  krzywe brwi, problem z trawieniem, a przy tym wzdęty brzuch, jak w szóstym miesiącu ciąży, widoczny na odległość, efekt złego żywienia… Dokładnie tak samo  czujesz się  patrząc, na okładkę, jakiegoś, taniego brukowca.
Te pisma dziś same w sobie, nie sprzedają marzeń, a wręcz przeciwnie, wywołują strach, rozczarowanie. Trzymając je w dłoniach, czujesz się niekomfortowo  we własnej skórze po prostu, wywołują one wewnętrzne, poczucie klęski i jeszcze trzeba za to płacić. Skandal rzeczywistości! Która z nas będąc mamą na pełnym etacie ma siłę i czas? Brednie stulecia! Zrób coś z sobą! Dbaj o cerę, ujędrniaj skórę, dobrze się odżywiaj, wysypiaj…Rady, porady, narady…bla, bla, bla. Zamożne kobiety , które potrafią kupić swój czas w postaci niani, kucharki, pomocy domowej, maja większe szanse na realizacje siebie… Ale co z tymi kobietami, które mają swoje małe pociechy przy boku, pozostawione na pastwę losu rzeczywistości, bez wsparcia, pomocy bliskich?

Ciężko jest zostawić kilkumiesięczne dziecko w łóżeczku bez żadnej opieki, a samej iść biegać… Nie realne, niema o czym mówić.
Tak Tak! Zgadza się, siostra sąsiadka, babcia itp. Dla chcącego, niema nic trudnego! Zgadza się, ale nie dla wszystkich, jest to problem do przeskoczenia. Różne mamy kobiety na świecie, różne sytuacje życiowe…
No chyba, że te pisma są dla wybranych grup kobiet, to powinno na nich jasno i wyraźnie być napisane: dla singli,  dla emerytek, cioć, kuzynek, chrzestnych, rozwódek…
Statystycznie większość z nas, patrząc na modelkę trochę spłaszczoną na okładce, załamie się i skończy z pudełkiem lodów na fotelu, uwięziona we własnych myślach. Popadnie z jednej skrajności w drugą.
Tak, tak! Można ćwiczyć w domu, ale jak wracasz po ośmiu godzinach pracy do garów i krzyczących dzieciaków, to Ci się odechciewa, ruszyć cokolwiek palcem. I dosłownie łzy Ci lecą, jak patrzysz na stos brudnych naczyń w zlewie. Porozwalane buty i expres do kawy, którego nie jesteś wstanie dosięgnąć ze zmęczenia, a co dopiero usiąść z filiżanką kawy, a nawet jeśli uda Ci się usadowić na krześle, to nieład wokół Ciebie, nie przyniesie upragnionego relaksu, smaku kawy, rozkoszy… Jeszcze gorsze jest to, kiedy Twój facet wcale Cię nie wspiera, to już przepadłaś…

Oczywiście zgodzę się. Zmiana taktyki dobry pomysł. Inna organizacja dnia. Podział obowiązków na domowników- słuszna decyzja pod warunkiem, że dzieci są na tyle dorosłe i można im powierzyć żelazko do prasowania. Która z nas odważnie próbuje zmieniać zasady po latach?! Prawie żadna! Owszem, nie mówię tu, że nie próbujemy, ale na próżno, bez żadnych efektów, dlaczego? Bo nie chce nam się prosić, żądać, mielić językiem, jak  stara zdarta pływa w kółko to samo „proszę wynieś śmieci, pozamiataj  w kuchni, wyciągnij naczynia ze zmywarki, rozwieś pranie, zamknij okno, idź do sklepu…” wymiotując słowami w dziurę sedesu, bez efektu…  Więc robimy to wszystko same! Tak, tak.  Brak jest nam asertywności, wewnętrznego oporu. Wszystkie nasze działania doprowadziły do tego, że  jesteśmy z naszym życiowym projektem w „ciemnym lesie”.
Patrzysz na modelkę z okładki i jej twarz, obrobioną w foto-szopie, taniej profesji…Zastanawiasz się, dlaczego?
Dlaczego te wszystkie pisma, nie pokazują kobiet takimi, jakie one są naprawdę?! Z obwisłymi cyckami, bezkształtnymi pupami, niedbałym upięciem na głowie, krzywym nosem, zarostem pod pachami…Dlaczego okładka nie pokarze prawdziwej kobiety z krwi i kości? Nie tak do końca idealną, jak na okładce. Nie potrzebujemy aby ktoś mówił nam, jakie mamy być, jak się ubierać, jak namiętnie uwodzić…! To wszystko jest w nas od zarania dziejów. Zamiast dodatkowo nas dołować wystarczy te zanikłe cechy w nas obudzić, wskrzesić, pozwolić nam uwierzyć w siebie, swoje możliwości, dać nam poczuć, że nie jesteśmy same na tym świecie..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.