zapach
Z cyklu pokręcone myśli – Podniebna kawa
Sierpień 2, 2017
posiłek
Z cyklu pokręcone myśli – Człowiek żebrak – kawałek pizzy
Sierpień 13, 2017
Pokaż wszystkie

Z cyklu pokręcone myśli – Miniaturowe miasteczko

skarpa

Po latach znowu tu jestem. Wróciłam nie do piaskownicy ze swoim wiaderkiem i grabkami w chińskiej sukience z umorusaną buzią po czekoladowych batonach. Zbiegałam wtedy po schodach, jak szybko mogłam, by mama nie kazała mi wracać i kończyć pomidorową. Chciałam się bawić z rówieśnikami, rozumieliśmy się bez słów…
Ach, co to były za czasy…
Ale dziś wróciłam, jako dorosła kobieta, szkoda, że tylko na wakacje… Zamiast wiaderka, dźwigam bagaż doświadczeń. Zamiast grabek, ściskałam w dłoni mój sukces w sukience z dekoltem szytej na miarę według współczesnych trądów już nie z bazaru, a prosto od krawcowej. Na twarzy puder maskujący niedociągnięcia mojej urody, zamiast rozmazanej na policzkach czekoladowej rozkoszy podniebienia…
Moje dziś miniaturowe rodzinne miasteczko. Kiedyś wszystko w nim było takie olbrzymie, bo ja byłam malutka, wszędzie było daleko, bo miałam małe stopki. Dziś wszędzie jest blisko. Stawiam duże kroki w butach na obcasach gibając się na boki, niestabilna jest ta kostka brukowa w moim mieście… Przemierzam te wąskie, a zarazem kręte uliczki. Zaglądam w lustro, dziwię się sama sobie z upływającego czasu. To już 18 lat, wiele się zmieniło… Mieszkam na stałe w obcym kraju i mieście, nie jest to moje olbrzymie miasteczko. Tam za granicami Polski stoi mój dom z ogrodem tu tylko malutkie m3, opustoszałe, zakurzone czeka aż wrócę…
Biję się z myślami chciałabym mieszkać tu i tam, choć tu w miniaturowym miasteczku, jest więcej słońca, a ja kocham jego blask…
Niczego nie mogę cofnąć. Łza kreci się w oku za wiele wyrzeczeń nie dam rady od nowa, za późno coś zmieniać, jestem zmęczona. Dziś stabilizacja gości w moim życiu, nie warto to rujnować przewracać wszystko do góry nogami, wprowadzać chaos… Nie jestem sama, mam dzieci one potrzebują bezpiecznej otchłani, nie mogę ryzykować burząc ich świat…
Oczami dziecka patrzymy o wiele inaczej, jako dorośli mamy już dystans. Własne wyrobione nawyki i opinie, niekiedy niczym nie poparte… Świat dorosłych odbiega daleko od świata dzieci. Jako nastolatki tak szybko chcemy być dorośli nie zdając sobie sprawy, że zatrzaskujemy sobie drzwi przed nosem na swobodę i wolność, wyrzucając klucz do rzeki bez szansy…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.