twarz
Z cyklu pokręcone myśli – Tu i teraz
Sierpień 29, 2017
dama
Czterdzieści jeden i pół – O czym jest opowiadanie?
Wrzesień 10, 2017
Pokaż wszystkie

Z cyklu pokręcone myśli – Nie musisz czekać

morze

Poszukaj brakującego ogniwa w swoim życiu. Szczęście nie musi być daleko!
Wyznacz sobie cel, narysuj mapę, określ trasę. Nie po omacku, jak głupiec, ale świadomie opierając się na swoich pragnieniach.
Miej w ręku latarkę z zapasem baterii, kompas w kieszeni, dobre buty i przeciw deszczowy płaszcz. Kapelusz słomiany, nie koniecznie.
Musisz wiedzieć czego chcesz?! Tak na sto procent! By śmiało kroczyć do mety po ziemi nieznanej…
Bądź pewny siebie! Nie słuchaj, podszeptów życzliwych Ci ludzi, a przede wszystkim takich, którzy wrzeszczą a nie mówią. Którzy już dawno zgubili kapelusz, porwali płaszcz, sprzedali kompas, podziurawili buty. A co najgorsze przestali iść przed siebie, do przodu, rezygnując z sukcesu, zamrażając marzenia, jak owoce na zimę. Teraz mokną w kolejce po GPS-a licząc, że znajdzie im drogę…
Będziesz to czuć, może nie dziś, ale z czasem nauczysz się odróżniać dobre rady od złych, jak i cierpliwie błądzić, stawiając niepewne kroki do przodu.
Znajdź mentora, z ekspertem raźniej. Dwie latarki w ciemności, to nie jedna. Jeśli posłuchasz samego siebie, zaufasz sobie, wtedy nie wpadniesz w pułapkę rzeczywistości. Nie będziesz musiał stać nad przepaścią świadomości, obijając mentalnie opinie na swój temat…
Nie pozwól, by ktoś rozpraszał Cię w dotarciu do celu. Nie zniechęcaj się gdy upadniesz.
Wstań! Usuń resztki błota i ruszaj dalej do przodu. Nie ważne, gdzie leży kapelusz. Nie potrzebujesz słomy na głowie. Nie czekaj! Nie masz na co. Samo nic do Ciebie nie przyjdzie chyba, że złudzenie, marny dorobek…
Upadek z pozoru wygląda, jak klęska, dołuje, zniewala, blokuje… A tak naprawdę, doładowuje Twoje osobiste baterie istnienia. Na mokrej ziemi, zupełnie sam, leżysz jak kawał zeschniętego dębu. Wtedy nie wiesz o tym, że zbierasz siły regenerujesz ciało. Bez podanej dłoni też można wstać, ciężej się podnieść, to fakt. Czasami taki brak telefonu do przyjaciela, do rodziny, przytłacza, ciśnie łzy- przykre ale prawdziwe. Zapytaj tych, co powstali oni wiedzą lepiej. Wtedy nauczysz się czegoś nowego! Będziesz mógł precyzyjniej określić samego siebie.
Nie popełnisz ich błędów, bo nigdy nie były Twoje, ale pamiętaj! Ci ludzie podążali tą samą drogą i są o krok przed Tobą. Oni doświadczyli prawdziwej prawdy. Namacalną rzeczywistość, nie książkową, nie wyimaginowaną z telenoweli. Odciski na stopach i brak żarówki w latarce, takim ludziom warto się bliżej przyjrzeć by znać zapach zwycięstwa, sukcesu.
Usiądź w wygodnym fotelu w charakterze świadka, nie osądzaj! Obserwuj, analizuj krok po kroku, zwracaj uwagę na szczegóły, one ukryte mają znaczenie… W drodze po sukces zminimalizujesz i namierzysz swojego mędrca głupoty, syndrom wypalenia. Szkoda czasu na wpadki, przetarta droga jest o wiele łatwiejsza do pokonania, bo wiesz gdzie są doły…
Po co rzucać sobie kłody pod nogi? Tylko głupiec chciałby się potykać. Własną świadomość i doświadczenie zostaw do działania, osobistego rozwoju. Nie wchodź w paszczę krokodyla nieproszony, zje Cię na pewno! Kruchy lód? Po co takie ryzyko, skoro trzymasz poradnik w ręku, a nie różowy balonik…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.