niebieski
Z okazji dnia Ojca
Czerwiec 23, 2018
kwiaty
Dla Urszuli
Wrzesień 11, 2018
Pokaż wszystkie

Mieszane relacje część 4 Związek dwukulturowy

oni

Jeśli dopiero wstępujesz w taki związek. Zadaj sobie kilka pytań.
Spróbuj spojrzeć w przyszłość, tak z dziesięć lat do przodu, gdzie tam jesteś? Na jakiej pozycji zawodowej, gdzie mieszkasz w jakim kraju, masz dzieci czy nie…

Jeśli już jesteś w takim związku, nieważne jak długo, czy relacja raczkuje, czy jest zaawansowana…
Skonsultuj się sama ze sobą. Porównaj swoje wizje z miejsca w którym stoisz dziś z Twoją daleką przyszłością, która wtedy nadawała życiu sens, zanim go jeszcze poznałaś i trochę po… Każda z nas o czymś marzyła, miała jakiś cel, więc na pewno i Ty go też miałaś.
Z pomocą przychodzi tu kartka i długopis. Wypunktuj wszystko i bądź ze sobą szczera… Co się zmieniło w twoim życiu, a co pozostało nienaruszone.

Odpowiedz sobie na kilka pytań;
– Czy udaje Ci się dalej realizować swoje pasje? Malować nocami obrazy, fotografować, biegać do schroniska dla zwierząt…
– Czy nikogo nie drażni Twoja gitara, albo nos w książkach?
– Czy nadal potrafisz o siebie dbać? Masz czas na fryzjera, kosmetyczkę, regularnie uczęszczasz na fitness…
– Jakie są Twoje kontakty z rodziną i przyjaciółmi?
– Na ile pozwoliłaś sobie, by życie przewróciło się do góry nogami bez udziału własnego i bez braku całkowitej akceptacji? Skala 1 do 10. (Dziesięć w tym przypadku oznacza- uciekaj.)
– Czy nie musiałaś z niczego rezygnować dla dobra waszego związku? A jeśli tak się stało, to z czego, z kogo?

Oczywiście pójście na kompromis z partnerem to słuszna droga. Wyczerpujące rozmowy o własnych potrzebach w celu najlepszych rezultatów wspólnego życia są, jak najbardziej wskazane dla zdrowej relacji na przyszłość. Pod warunkiem, że żadna z osób nic na sobie nie wymusza.
Są i pułapki takiego kompromisu często mylone z zaangażowaniem w związek.
– Brak własnego zdania.
– Zbyt przesadne uleganie potrzebom partnera.
– Przymrużanie oka w imię rodziny np. dla dzieci.
– Pobłażanie niecnych występków partnera.
– Akceptowanie potrzeb partnera, wbrew własnej woli.
To takie minimum, każda z nas zapewne dołożyłaby coś od siebie… I mogłyby z tego kompromisu wyjść niezłe historie z życia wzięte…
W związku musi być równowaga. Wszystko musi działać w obie strony, czyli harmonia powinna być zachowana tak  jak w przyrodzie, tak i w związku partnerskim, bo jeśli szwankuje, to wtedy nie ma już wymiany energetycznej i przepływ zaczyna się zatykać niepotrzepanymi żalami i któreś z was z czasem zaczyna cierpieć…

Myślę, że takie relacje związane z kompromisem zdarzają się nie tylko w związkach z obcokrajowcami, przeżywa takie konflikty niemalże każda para.
Zazwyczaj jeden z partnerów poddaje się przystosowując całkowicie do potrzeb drugiego. Nazywa to wtedy „zupełnym angażowaniem się w związek”, poniekąd narzekając na drugą połówkę, że nie daje z siebie tyle co powinna… W moim odczuciu, brak własnego zdania, bardzo mocno zmienia pozycje z równego partnera na ofiarę… Znam związki, gdzie jedno boi się mówić o swoich potrzebach głośno. Boi się partnera z którym dzieli życie, słucha się, jak syn matki albo córka ojca. A przecież dawno wyrośliśmy z bycia małą dziewczynką lub małym chłopcem i mamy już swoich rodziców, których, nie musimy zastępować naszymi partnerami…

CDN

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.