brunetka
Czterdzieści jeden i pół Rozdział 13 Gwiazda dla idealnego faceta
Styczeń 19, 2018
czerwień
Dla Tereski
Luty 9, 2018
Pokaż wszystkie

Czterdzieści jeden i pół Rozdział 14 Brawa Ambrożego

dama

Ambroży zamilkł. Patrzył na mnie z niedowierzaniem, aż wzdął policzki ze zdumienia tak mocno, jakby miał za chwilę nadmuchać balona o nieziemskich rozmiarach. Dziwna była ta jego mimika twarzy, niekompatybilna z moimi myślami. Z nadętą buzią klaszcząc jednocześnie w dłonie pod ogromnym wrażeniem wyrażał, jak tylko potrafił swój zachwyt.
Za co te wiwaty od Ambrożego?! Zdziwiona, a zarazem bardzo ciekawa, czekałam na wyjaśnienie. Otóż, zauważył on w moim zachowaniu mały fakt, że zaczynam dostrzegać w facetach coś, czego nigdy wcześniej, nie udało mi się dostrzec. Wspominałam już o tym, jak kurczowo trzymałam się swojej listy życzeń. Kiedy pojawiał się potencjalny narzeczony na mojej drodze, kandydat znaczący coś więcej niż tylko przydatny do wywiezienia rupieci z garażu, czy przystrzyżenia ogródka. Traktowałam takiego mężczyznę i jego pozytywne cechy charakteru, jako wady, wrzucając do worka z napisem, nie przydatne! Dla przypomnienia w takim worku były: brak talentu tanecznego, brak spontaniczności, kiedy zbliża się w naszym kierunku ciężarówka załadowana po brzegi metalowym ładunkiem, a sygnalizacja wyraźnie świeciła na czerwono. Zabieranie mnie na łono natury, zamiast do zatłoczonego pubu. Brak jakiegokolwiek taktu w wyborze kwiatów itp. Kiedy dostawałam jedną różyczkę to psioczyłam do siebie pod nosem pełna zażenowania, że nie stać go na bukiet, a jak już trzymałam w ręku bukiet, to żałowałam takiego amanta, że tyle pieniędzy wydaje i symboliczna różyczka byłaby, jak najbardziej na miejscu. W końcu faceci głupieli i nie dostawałam nic. Zapewne robili to dla własnego bezpieczeństwa i nie ma się co im dziwić, ha ha ha… Najgorzej to przesiąknąć stereotypem byłego faceta z którym dzieliło się sypialnię dobre kilka lat. Umyka wtedy szansa na nowe doznania ciała, jak i duszy. Nabyte wzorce mentalne dają się we znaki prawie na każdym kroku do momentu, kiedy nie otworzymy się na branie tego, co oferuje nam nasz nowy parter, przyjaciel, chłopak. Warto się pozbyć niekorzystnych nawyków jak najszybciej, aby dostrzec płynącą kaczkę na jeziorze lub usłyszeć śpiew ptaków, a nawet dostać kwiatek zrobiony z bibuły pachnący perfumami…Fajnie, że Pan wiek potrafił to dostrzec, upewniając mnie przy tym, że zaczynam przełamywać w sobie stereotyp kogoś, kto z samego czytania mojej listy pragnień wydawałby się nie istnieć.
Cieszyłam się na moje wewnętrzne zmiany, które zachodziły we mnie samej, czy tego chciałam, czy nie. W pełnej świadomości lub, bez jej udziału. Na pewno, nie myliłam tego z uczuciem bycia uległą do faceta, który w taki, czy inny sposób, zabłysnął w moich oczach. Nic z tych rzeczy! Ta ulepszona wersja mnie, pozwalała mi poszerzać horyzonty i miała służyć przede wszystkim dla moich potrzeb. Bo, która z nas nie lubi pokonywać ograniczeń? Wychodząc od czasu do czasu ze strefy komfortu własnego życia. Oj chyba tylko nieliczne panie? Bo oznacza to wtedy wysiłek , niekiedy utratę marzeń, statusu, pieniędzy itp…

CDN

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.